Archiwum dla Grudzień 2006




28AAA

Pewna dziewczyna, niestety bardzo plaska, bardzo chciala miec stanik.
Poszla
wiec do sklepu i pyta sie o rozmiar 28AAA.
Oczywiscie nie ma takiego rozmiaru, wiec dziewczyna idzie do drugiego
sklepu
i znow pyta sie o rozmiar 28AAA. Tam tez nie ma takiego rozmiaru.
I tak w kolejnym sklepie i kolejnym. W koncu zdesperowana w kolejnym
sklepie
po odpowiedzi, ze nie ma takiego rozmiaru, zdejmuje koszulke i sie
pyta:
- Czy macie cos na to?
Sprzedawca spojrzal i odpowiedzial:
- A probowala pani Clearasil?

(Nawiasem mówiąc, myślałem że 28AAA to oznaczenie baterii alkalicznych ;-) ).

2 uwag Grudzień 30, 2006

O kurde…

Początek roku akademickiego. Student postanawia, że tym razem będzie
solennie przygotowywał się do zajęć, uczył systematycznie itd. Ale intuicja
podpowiada mu:
- Stary, daj spokój. Wystarczy jak zaczniesz w okolicy świąt, do sesji
spokojnie wszystkiego się nauczysz.
Nadchodzą święta i student po wigilijnej kolacji postanowił trochę się
pouczyć, ale intuicja podpowiada mu:
- Przestań, przecież są święta. Jak zajrzysz do książek dwa tygodnie przed
sesją, to spoko, na pewno zakujesz.
Już trzy dni przed sesją, gorączka egzaminacyjna w pełni, student sięga po
podręczniki, a intuicja na to:
- Co ty? Niczego się nie nauczysz przez dwa dni. Wejdziesz na egzamin i na
pewno zdasz, przecież jestem z tobą.
Dzień egzaminu. Student przepuszcza kolejne osoby, jak mu każe intuicja. W
końcu intuicja podpowiada mu:
- Wejdź teraz!
Student wszedł, wyciąga rękę po pytania, intuicja mówi:
- Nie te, weź następne.
Student wziął, otworzył i mówi:
- O w mordę…
A intuicja na to:
- O kurwa…

Add comment Grudzień 30, 2006

Parkowanie pod sejmem

Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi
ochroniarz.
- Gdzie pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?
- Tu jest sejm… wszedzie sami ministrowie, politycy, posłowie…
- A, nie szkodzi włączyłem alarm.

Add comment Grudzień 29, 2006

Gadu Gadu

Dwie koleżanki w sklepie rozglądają sią za ciuchami.
Podchodzi ekspedientka:
- W czym mogę pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90…
Na to koleżanka:
- No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu-Gadu!

Add comment Grudzień 28, 2006

W lesie…

W lesie:krol zwierzat kazal wybudowac nowy kibel. Lew jednak
powiedzial, ze kazdy kto choc troche go zniszczy, bedzie
odpowiadał karnie.
Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu
wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta sie:
-Kto szybe wytłukł?
wstaje zając i mówi:
- No ja i nie ja…
-Jak to ty i nie ty?
-No siedze w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada
niedzwiedz, siada, narobil na mnie, podtarł sie, a jak
zobaczyl, ze jestem zając a nie papier toaletowy, to sie
wsiekł i wyrzucił mnie przez okno…
Lew publicznie opieprzył niedzwiedzia, niedzwiedz
przeprosił, wstawił szybe i był spokój.
Po paru tygodniach sytuacja sie powtarza-szyba wybita,
lew zwołuje zebranie zwierząt:
-Kto szybę wytłukł?
wstaje lis i mówi:
-No ja i nie ja…
siedze w kiblu, sram spokojnie, niedzwiedz wpada,
podtarł sie mną, zobaczyl ze jestem lisem, wkurzył sie i
mnie przez okno cisnął..
Lew wkurzony oppieprzył porządnie niedzwiedzia, kazał
mu wstawić szybe, przeprosić, zapłacić kolegium i
ostrzegł go, ze jak jeszcze raz to zrobi, to pojdzie do
paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez pare miesiecy;
pewnego dnia jednak na kontroli lew zobaczył,
że cały kibel jest rozwalony, ścianki porozrzucane, muszla
klozetowa potłuczona wisi gdzieś na sośnie…
Lew dostał szału, że zwierzaki tak nie dbają o wpólne
dobro. Zwołał zebranie i mówi:
- kto do cholery jasnej rozpieprzył cały kibel?! Niech sie
przyzna a bedę mniej surowy!!!
wstaje jeżyk i mówi:
No ja i nie ja..

Add comment Grudzień 27, 2006

Na księżycu

Rzecz dzieje na ksiezycu – Amerykanie wysiedli z ladownika i powoli rozkrecaja impreze. Rozpalili
grila, wyciagneli piwo, puscili muzyczke wiadomo.
Wtem Armstrong odzywa sie do wspóltowarzyszy wyprawy:
- wiecie chlopaki niby jest nielle, jest piwo, sa panienki, ale jakos kurwa nie czuje atmosfery.

Add comment Grudzień 26, 2006

Władysław

W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech
jest
identycznych. Pyta:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak – odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio – mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio – mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław – mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.

Add comment Grudzień 25, 2006

Po hiszpańsku

Wpada facet do burdelu i patrzy na ‘menu’, z nowych propozycji jest
tylko
“numer po hiszpańsku”. Zamawia go i idzie do wskazanego pokoiku.
Oczekująca go “dama” przystępuje z wielką wprawą do “akcji”. Po
wszystkim
gość ubiera
się i mówi:
- Wiesz, było fajnie, ale całkiem normalnie, a ja zapłaciłem za
“numer po hiszpańsku”??!!
Na to “dama”:
- Kurwa, znowu zapomniałam… : O LE!!!

Add comment Grudzień 24, 2006

Żyłka hazardzisty

Młode małżeństwo wyjechalo do Niemiec i zapragnęło seksu. Niestety
zapomnieli z domu zabrać prezerwatyw. Idzie więc pan młody do apteki i
(jako, że nie umiał ni słowa po niemiecku) pokazuje na migi o co mu chodzi.
Aptekarz rozkłada ręce.
No to facet zdesperowany jeszcze dokładniej symuluje stosunek razem z
dźwiękami i gestami.
Aptekarz dalej nic nie jarzy, ale zaczyna podejrzewać ostre zboczenie.
W końcu Polak zdesperowany wyciągnął swojego Wacka, położył na ladzie i obok
niego pieniądze.
Aptekarz popatrzył chwilę…

…. po czym wyciągnął dwa razy większego i zgarnął pulę.

Add comment Grudzień 23, 2006

Paluszek

Na koloniach, pierwsza noc:
- Plosie pani, plosie pani! Buuuu….!
- Co się stało Jasiu? Czemu płaczesz?
- Abo ja się boję sam zasypiać… snif snif… W domu zawsze mamusia leży ze
mną dopóki nie zasnę…
- Dobrze Jasiu, jeśli dzięki temu masz przestać płakać, to poleżę z tobą,
dopóki nie zaśniesz.
- A plosie pani, plosie pani…
- Co Jasiu? Jeszcze nie śpisz?
- A bo mamusia zawsze pozwala mi trzymać rączkę na jej brzuszku
- ech, dobrze Jasiu, potrzymaj rączkę na moim brzuszku i postaraj się zasnąć
- A plosie pani, mamusia zawsze pozwala mi trzymać paluszek w jej pępuszku
- Dobrze Jasiu, potrzymaj paluszek w moim pępuszku…

- Jasiu… to nie jest pępuszek…
- A TO NIE JEST PALUSZEK DZIWKO!!!

Add comment Grudzień 22, 2006

Previous Posts
  • Kategorie

  •  

    Grudzień 2006
    P W Ś C P S N
    « lis   sty »
     123
    45678910
    11121314151617
    18192021222324
    25262728293031
  •  
    Follow

    Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.