Archiwum dla listopad 23, 2006
O opierdalaniu się
Sowa pomyslala sobie, ze bedzie sie opierdalac.
Siadla zatem zmeczona na galezi drzewa, jedno skrzydlo zalozyla sobie za
glowe i odpoczywa wymachujac jedna nózka. Nagle biegnie sobie sciezynka
zajac:
-Co robisz sowa?
-Nic. Opierdalam sie.
-A to tak mozna?
-A nie widac?
-To ja tez bede sie opierdalal!
Polozyl sie zajaczek pod drzewem. Podlozyl sobie jedna lapke pod glowe i
wymachuje nózke.
Przebiega drugi zajac
-Co robisz zajac?
-Opierdalam sie.
-A to tak mozna?
-A nie widac?
-No widze, widze! To ja tez bede sie opierdalac!
Polozyl sie zajaczek kolo pierwszego zajaczka. Leniuchuje. Podlozyl
sobie jedna lapke pod glowe i macha nózka w powietrzu.
Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadl jednego zajaca, zjadl drugiego
zajaca, oblizal sie. Spojrzal do góry i pyta sowe.
-Hej sowa, Co robisz?
-Opierdalam sie!
-A te dwa zajace tez sie opierdalaly?
-Tak. A jakze.
Wilk chwile pomyslal i do sowy:
-No widzisz sowa te dwa zajace nie zrozumialy, ze tylko Ci u góry moga
sie opierdalac!
Add comment listopad 23, 2006